"Kto ma władzę nad słowami, ma władzę nad ludźmi. Bóg rzekł: “niech się stanie światło”, i stało się światło. Jest to biblijny opis władzy nad definicją. I faktu, że każdy, kto ma władzę nad słowem, nad definicją, ma również władzę nad rzeczami, nad ludźmi, ich sumieniami." red.Maciej Rybiński

sobota, 22 grudnia 2012

KONIEC ŚWIATA

"Dzisiaj to tych końców świata nie było przynajmniej 5, bo tyle było wersji. Raz, że o 10.00, ale potem dobrotliwi dali 12.12 coby ludzie sobie słońce zobaczyli. Na szczęście nie sprawdziło się, ponieważ chciałbym dotrwać na tym padole chociaż do chwili gdy wyjade z mojej Koziej, pojade rowerem legalnie przez tężnie, a z Tężni na Wilanów pojade ścieżką rowerową na rowerku veturilo. Po drodze nie zobacze żadnej reklamy albo TiRa, a przejeżdzając pod UMiG na Warszawskiej pomyśle, że to tu lubię spędzać czas i to tu są mili, pomocni urzędnicy. Zapomniałem dodać, że po drodze spotkam idących znajomych na Skatepark na Bielawską i zobaczę polskie sklepy na miejscu Lidla, Api, Bomi, Carrefoura, Simply, Biedronki i Żabki. Marzenia są piękne, ale jakbym chociaż połowę tego miał na koniec kadencji to bym był spełniony i poszedłbym z pełną premedytacją zabalować pani sołtys na placu zabaw i poczekałbym nawet na przyjazd Gildii Reprezentacyjnej i czułbym się dobrze, że jestem słusznie powinięty na Borlen. Spotkałbym tam po komisariatem GR miłych ludzi pijących conajwyżej Tymbarka czy Tarczyna. pozdrawiam"
_________________________

Narodowy-Radykalizm!


autor tekstu- Krzystian Jachacy

 Kiedy przeczytałem ten tekst popadłem w lekką zadumę. Po pierwsze, trzeba mieć świadomość, że pisze to bardzo młody człowiek, mieszkaniec naszego miasta, według mojej oceny- kochający to miasto a prywatnie sympatyczny gość.  W jego wpisie, przeciez tylko żartobliwie odnoszącym się do końca świata, jest duża doza żalu. Żal ten, mnie osobiście poraża. Bo jak to- dziś młodzi ludzie pragną (ponieważ nie nastapił koniec świata) rzeczy , które w innych krajach zdają się być standardem zycia ?
   Ścieżka rowerowa to jest co !?  Luksus jakiś, stan nirvany dla rowerzysty ?  W XXI w. ?  Tak ! W Konstancinie -Jeziornie tak jest. W miasteczku uzdrowiskowym , oddalonym zaledwie kilkanaście km. od Warszawy, ścieżka rowerowa to to samo co na  Hawajach brak desek surfingowych w lokalnych sklepach ! 

No niestety, taka właśnie jest różnica, że na Hawajach w sklepach desek dostatek a w Konstancinie scieżek nie ma.  I ja sądzę, że pozostajemy w tym względzie niechlubnym przykładem. Nawet na skalę krajową.  Światową ?   Ale ile można narzekać, ile czasu jęczeć z bólu i słuchać jak durny urzędnik z MZDW na przykład, nas oszukuje !? Jak p. Rzeczniczka tego urzędu unika odpowiedzi na pytania stawiane przez prasę ?  Podkreślam tak tylko dla pewnego porządku- i ten durny urzędnik i ta pani niedorzeczniczka , biorą pensję z naszych, Waszych , podatków.  A zatem : - liczę na to, że jednak wystapimy, my rowerzyści w jakiś bardziej zdecydowany, zdeterminowany sposób aby nasze, ekologicznych podróżników lokalnych, marznia dot. ścieżek zaczęto realizować wcześniej. Wcześniej niż np. doprowadzenie do totalnego i szybkiego, zniszczenia nawierzchni drogi nr. 724. A tak się może stać jeśli kilku nieodpowiedzialnych urzędasów postanowi na tej drodze utrzymać ruch samochodów ciężarowych , bez żadnych ograniczeń. 
   I to jest kolejne , prawdopodobnie, niespełnione marzenie Krystiana- Konstancin bez tirów. 
  Problem sklepów. A niech one sobie będą nawet z Wysp Hula-Gula, ale niech w nich się znajdują towary, głównie polskich producentów. A dokładnie te, które my jako Polacy , produkować umiemy. Bo raczej wina Bordeaux to długo nie. :)  Tu oczywiście możemy zacząć dyskusję o podatkach. Tylko po co, skoro każdy wie, że w tym kraju nie ma sprawiedliwości podatkowej ? Nie ma również sprawiedliwej dystrybucji osiąganych zysków.  Tylko głupiec udaje, że nie wie gdzie te zyski trafiają. A głupców ci u nas dostatek. 
  Jakaś Gildia Cię Krystianie reprezentuje ?  Od kiedy ? Sam napisałeś...Gildia Reprezentacyjna, to teraz dookreśl, czyją ona jest reprezentantką :)  Dla niewtajemniczonych- Gildia = Straż Miejska :)
   Koniec swiata posłużył Krystianowii za motyw startowy do wpisu. A ja to widzę tak:- znów nabrano miliony na miliony. Potęga władzy korzystającej z mediów publiczych, nawet z uwzględnieniem działania podprogowego, jest przeogromna.
   Krystianowii w związku z tym zadaję pytanie:- kto i w jaki sposób odniósł największe korzyści, na ogłaszaniu bzdurnej teorii końca świata ?  
    Osobiście ufunduję ogromną pieniężną nagrodę temu idiocie, który mi  wskaże datę końca świata. Z tolerancją co do godziny :) :) :) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz