"Dzisiaj to tych końców świata nie było przynajmniej 5, bo tyle było wersji. Raz, że o 10.00, ale potem dobrotliwi dali 12.12 coby ludzie sobie słońce zobaczyli. Na szczęście nie sprawdziło się, ponieważ chciałbym dotrwać na tym padole chociaż do chwili gdy wyjade z mojej Koziej, pojade rowerem legalnie przez tężnie, a z Tężni na Wilanów pojade ścieżką rowerową na rowerku veturilo. Po drodze nie zobacze żadnej reklamy albo TiRa, a przejeżdzając pod UMiG na Warszawskiej pomyśle, że to tu lubię spędzać czas i to tu są mili, pomocni urzędnicy. Zapomniałem dodać, że po drodze spotkam idących znajomych na Skatepark na Bielawską i zobaczę polskie sklepy na miejscu Lidla, Api, Bomi, Carrefoura, Simply, Biedronki i Żabki. Marzenia są piękne, ale jakbym chociaż połowę tego miał na koniec kadencji to bym był spełniony i poszedłbym z pełną premedytacją zabalować pani sołtys na placu zabaw i poczekałbym nawet na przyjazd Gildii Reprezentacyjnej i czułbym się dobrze, że jestem słusznie powinięty na Borlen. Spotkałbym tam po komisariatem GR miłych ludzi pijących conajwyżej Tymbarka czy Tarczyna. pozdrawiam"
_________________________
Narodowy-Radykalizm!
autor tekstu- Krzystian Jachacy
Kiedy przeczytałem ten tekst popadłem w lekką zadumę. Po pierwsze, trzeba mieć świadomość, że pisze to bardzo młody człowiek, mieszkaniec naszego miasta, według mojej oceny- kochający to miasto a prywatnie sympatyczny gość. W jego wpisie, przeciez tylko żartobliwie odnoszącym się do końca świata, jest duża doza żalu. Żal ten, mnie osobiście poraża. Bo jak to- dziś młodzi ludzie pragną (ponieważ nie nastapił koniec świata) rzeczy , które w innych krajach zdają się być standardem zycia ?
Ścieżka rowerowa to jest co !? Luksus jakiś, stan nirvany dla rowerzysty ? W XXI w. ? Tak ! W Konstancinie -Jeziornie tak jest. W miasteczku uzdrowiskowym , oddalonym zaledwie kilkanaście km. od Warszawy, ścieżka rowerowa to to samo co na Hawajach brak desek surfingowych w lokalnych sklepach !
No niestety, taka właśnie jest różnica, że na Hawajach w sklepach desek dostatek a w Konstancinie scieżek nie ma. I ja sądzę, że pozostajemy w tym względzie niechlubnym przykładem. Nawet na skalę krajową. Światową ? Ale ile można narzekać, ile czasu jęczeć z bólu i słuchać jak durny urzędnik z MZDW na przykład, nas oszukuje !? Jak p. Rzeczniczka tego urzędu unika odpowiedzi na pytania stawiane przez prasę ? Podkreślam tak tylko dla pewnego porządku- i ten durny urzędnik i ta pani niedorzeczniczka , biorą pensję z naszych, Waszych , podatków. A zatem : - liczę na to, że jednak wystapimy, my rowerzyści w jakiś bardziej zdecydowany, zdeterminowany sposób aby nasze, ekologicznych podróżników lokalnych, marznia dot. ścieżek zaczęto realizować wcześniej. Wcześniej niż np. doprowadzenie do totalnego i szybkiego, zniszczenia nawierzchni drogi nr. 724. A tak się może stać jeśli kilku nieodpowiedzialnych urzędasów postanowi na tej drodze utrzymać ruch samochodów ciężarowych , bez żadnych ograniczeń.
I to jest kolejne , prawdopodobnie, niespełnione marzenie Krystiana- Konstancin bez tirów.
Problem sklepów. A niech one sobie będą nawet z Wysp Hula-Gula, ale niech w nich się znajdują towary, głównie polskich producentów. A dokładnie te, które my jako Polacy , produkować umiemy. Bo raczej wina Bordeaux to długo nie. :) Tu oczywiście możemy zacząć dyskusję o podatkach. Tylko po co, skoro każdy wie, że w tym kraju nie ma sprawiedliwości podatkowej ? Nie ma również sprawiedliwej dystrybucji osiąganych zysków. Tylko głupiec udaje, że nie wie gdzie te zyski trafiają. A głupców ci u nas dostatek.
Jakaś Gildia Cię Krystianie reprezentuje ? Od kiedy ? Sam napisałeś...Gildia Reprezentacyjna, to teraz dookreśl, czyją ona jest reprezentantką :) Dla niewtajemniczonych- Gildia = Straż Miejska :)
Koniec swiata posłużył Krystianowii za motyw startowy do wpisu. A ja to widzę tak:- znów nabrano miliony na miliony. Potęga władzy korzystającej z mediów publiczych, nawet z uwzględnieniem działania podprogowego, jest przeogromna.
Krystianowii w związku z tym zadaję pytanie:- kto i w jaki sposób odniósł największe korzyści, na ogłaszaniu bzdurnej teorii końca świata ?
Osobiście ufunduję ogromną pieniężną nagrodę temu idiocie, który mi wskaże datę końca świata. Z tolerancją co do godziny :) :) :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz